Aktualnostki

Spadek meteorytu w Michigan. Są pierwsze okazy!

fot. Chris Cooper (Michigan, USA)

Elektryzujące wiadomości z Michigan w Stanach Zjednoczonych! Robert „Space Cowboy” Ward i Larry Atkins znaleźli dziś pierwsze fragmenty meteorytu, który spadł na ziemię w nocy z 16 na 17 stycznia. Spadek poprzedził imponujący bolid. Wybuch meteoroidu w atmosferze wywołał wstrząsy o sile 2 stopni w skali Richtera!

Bolid pojawił się na amerykańskim niebie 16 stycznia, około 20:10 czasu lokalnego. Był widziany nie tylko z okolic Michigan, ale także z Illinois, Pensylwanii, Ohio, Indiany, Missouri i Ontario w Kanadzie.

Od początku było wiadomo, że mamy do czynienia z fascynującym zjawiskiem. Jak podaje NASA Meteor Watch, bolid miał stosunkowo małą prędkość podczas wejścia w atmosferę (45 000 km/h) i dzielnie bronił się przed dezintegracją. Spadał jednak pod bardzo ostrym kątem. Odchylenie trajektorii od pionu wyniosło zaledwie 21 stopni! Biorąc pod uwagę parametry lotu, to dość niespotykane, że jakikolwiek fragment przetrwał podróż przez atmosferę. W kulminacyjnym momencie bolid miał jasność -17 magnitudo, co oznacza, że był stukrotnie jaśniejszy od Księżyca w pełni. To także wartość graniczna, od której można uznawać meteor za superbolid.

Po kilku sekundach doszło do eksplozji kosmicznego gościa, co spowodowało serię jasnych błysków. Świadkowie słyszeli także dźwięk przypominający grzmot, który rozległ się po około 2 min. i 15 sek.

Na stronie American Meteor Society pojawiło się ponad 600 raportów o widoczności tego zjawiska. Eksplozja bolidu wywołała też wstrząsy potwierdzone przez sejsmograf w pobliżu jeziora Walled!

Błyskawiczne poszukiwania

Dla poszukiwaczy meteorytów obiecująco brzmiał już wczorajszy wpis, który został zamieszczony na Facebooku przez Nasa Meteor Watch. Pojawiła się tam informacja, że jeden z badaczy Johnson Space Center zarejestrował radarem dopplerowskim sygnaturę charakterystyczną dla meteorytu spadającego na ziemię.

Ostrożny optymizm przerodził się w meteorytową euforię już dzień później. Dwaj poszukiwacze – Robert „Space Cowboy” Ward i Larry Atkins – znaleźli co najmniej cztery fragmenty meteorytu na tafli jeziora pokrytej lodem i śniegiem.

Okazy trafiły w dobre ręce! Znalazcy są bardzo doświadczonymi „hunterami” i już zapowiedzieli, że niezwłocznie przekażą próbki do badań. Dzięki temu poznamy typ meteorytu, który spadł w rejonie Michigan, a badacze będą mogli przeprowadzić szereg nietypowych eksperymentów na świeżym materiale z kosmosu.


Aktualizacja: Sobota, 20 stycznia 2018

W Michigan spadł meteoryt kamienny. Badania trwają i jeszcze trochę czasu minie, zanim poznamy werdykt naukowców. Początkowo wydawało się, że będzie to chondryt grupy L. Wraz z kolejnymi znaleziskami i lepszymi ich fotografiami, „hunterzy” zaczynają się jednak skłaniać ku grupie H. Wnętrze meteorytu jest jasnoszare, a w cieście skalnym wyraźnie widać chondry.

Kolejne znaleziska bardzo ładnie udokumentował poszukiwacz i miłośnik meteorytów, Chris Cooper, który miał niezwykłe szczęście znaleźć się w centrum całego zamieszania (kliknij, aby powiększyć):

fot. Chris Cooper
fot. Chris Cooper
fot. Chris Cooper
fot. Chris Cooper
fot. Chris Cooper
fot. Chris Cooper

Aktualizacja: Czwartek, 15 lutego 2018

The American Meteor Society tworzy interaktywną mapkę znalezisk. Jest tam już kilkanaście okazów. Zdecydowana większość z nich została znaleziona na taflach jezior:


Mapka pozwala obejrzeć zdjęcia „in situ”, sprawdzać dokładną lokalizację znaleziska i przeczytać szczegółowe komentarze znalazców.

Z danych zgromadzonych przez AMS wynika, że do tej pory znaleziono co najmniej 16 fragmentów o łącznej wadze około 3 kg.


Aktualizacja: Środa, 14 marca 2018

I wszystko jasne! Meteoryt, który na początku roku spadł w stanie Michigan, został już sklasyfikowany. W katalogu MetBull opublikowano szczegółowe informacje na temat spadku.

Okazuje się, że to chondryt typu H4. Oficjalnie, waga wszystkich 20 fragmentów wynosi 1000 g, choć nieoficjalnie mówi się o większej liczbie znalezisk.

Zdecydowaną większość znalezionych fragmentów pokrywa czarna skorupa obtopieniowa. Przekrój ukazuje chondry o średnicy między 0,2 a 0,4 mm. Zawartość metalu wynosi 9%.

1 komentarz

Pozostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie będzie widoczny. Zwróć uwagę na wymagane pola *