Aktualnostki Czytelnia Kosmofelietony

Spadki meteorytów w 2019 roku. Część I: Potwierdzone i przebadane

Za nami kolejny rok bolidowych i meteorytowych wrażeń! Z pewnością zapamiętamy go jako datę dwóch deszczów kosmicznych skał na Kubie i w Kostaryce. Nie można jednak zapomnieć o innych meteorytach, które w ciekawych okolicznościach wylądowały na naszej planecie. Opiszę je pokrótce w tradycyjnym podsumowaniu.

W pierwszej części wymienione zostaną meteoryty sklasyfikowane, czyli te, o których wiemy najwięcej. Relacje obserwatorów tych spadków zostały pieczołowicie zweryfikowane, a fragmenty okazów mają za sobą rzetelne badania. W tej grupie znalazły się 4 meteoryty – o 3 mniej, niż przed rokiem. Z kolei grono niesklasyfikowanych spadków z 2019 roku liczy obecnie 6 okazów – o jeden więcej, niż w ubiegłym roku. Z prostego rachunku wynika więc, że 2019 rok nie był o wiele bardziej obfity w nowe meteoryty, ale przecież to jakość, nie ilość się liczy… 🙂

Spadki potwierdzone w kolejności chronologicznej

1. Viñales (chondryt L6) – Pinar del Río, Kuba (1 lutego 2019) – TKW: 50 kg

Charakterystyczny okaz meteorytu Viñales z dobrze zachowaną skorupą obtopieniową i śladami po uderzeniu w dachówkę.

Pierwszy dzień lutego zaskoczył dużym deszczem meteorytów kamiennych na Kubie. Towarzyszył mu dzienny superbolid, po którym dało się słyszeć bardzo głośny huk. To efekt eksplozji meteoroidu w atmosferze, która wyzwoliła energię równą 1400 ton TNT.

Następnie setki fragmentów meteorytu o łącznej wadze 50 kg posypały się na miasteczko Viñales i teren parku narodowego w prowincji Pinar del Río. Początkowo trudno było określić rodzaj spadku oraz uzyskać od świadków jakiekolwiek informacje. Policja rekwirowała znaleziska na zlecenie rządu, ponieważ doskonale zdawano sobie z ich wysokiej wartości. Mimo to głównie amerykańscy kolekcjonerzy odkupili część okazów z rąk znalazców, a następnie przekazali je do badań, muzeów oraz prywatnych kolekcji.

Meteoryty o wadze od 2 g do około 1 kg znajdowano na dachach domów, terenach rolniczych, łąkach i lekko zalesionych zagajnikach. Za ciekawostkę można uznać fakt, że jeden z meteorytów odkrytych przez znanego kolekcjonera, Johna Higginsa, uderzył w słynny Mural de la Prehistoria namalowany w latach 60. na zlecenie Fidela Castro. Okaz o wadze 26 g ma na sobie ślady niebieskiej farby i został znaleziony tuż pod malowidłem. W tamtym miejscu odkryto także wiele innych fragmentów.

Ostatecznie meteoryt z Kuby okazał się chondrytem L6, czyli meteorytem kamiennym o niskiej zawartości żelaza. Chondry są słabo widoczne i mocno przeobrażone. Jasne wnętrze okazów jest usiane drobnymi żyłkami szokowymi, a większość fragmentów posiada ubytki w skorupie obtopieniowej. Ponieważ niektóre okazy wbiły się w miękką ziemię, ich skorupa ma rudawe przebarwienia w kolorze gleby.

2. Aguas Zarcas (chondryt CM2) – Alajuela, Kostaryka (23 kwietnia 2019) – TKW: 27 kg

Orientowany okaz meteorytu Aguas Zarcas o wadze 1,48 g z kolekcji Skarbów Kosmosu.

Kolejny spadek meteorytów w 2019 roku miał miejsce 23 kwietnia w Kostaryce. To również był meteorytowy deszcz, tyle że z nieba posypały się niezwykle rzadkie chondryty węgliste CM2, należące do najstarszej materii w Układzie Słonecznym. W ich składzie można wyodrębnić liczne aminokwasy i  minerały, które dostarczają niezwykle ważnych informacji na temat formowania się planet i początków życia. Mają więc ogromną wartość naukową oraz kolekcjonerską.

Bolid na kostarykańskim niebie pojawił się o 21:07 czasu lokalnego i został zarejestrowany przez kamery służące do monitorowania aktywności wulkanów. Wyliczanie elipsy spadku w celu odnalezienia fragmentów nie było jednak konieczne, ponieważ pierwszy znaleziony meteoryt przebił się przez dach jednego z domów i połamał ogrodowe krzesła przechowywane w garażu. Ważył 1152 g. Inny okaz o wadze 280 g uderzył w psią budę. Znaleziska te niezawodnie zawęziły obszar dalszych poszukiwań.

W kolejnych dniach intensywny rekonesans prowadzony przez mieszkańców i profesjonalnych hunterów pozwolił zgromadzić setki okazów o łącznej wadze 27 kg. Wśród nich były fragmenty o wadze kilkudziesięciu lub kilkuset gram, które najczęściej mają blokowaty kształt lub posiadają duże regmaglipty. Wiele mniejszych okazów ma formę spłaszczonego, orientowanego dysku z pięknymi liniami spływu i charakterystycznymi, stopionymi krawędziami. Skorupa obtopieniowa niektórych meteorytów posiada tęczowe przebarwienia (tzw. iryzacja), a po otwarciu sterylnego pojemnika z meteorytami da się wyczuć zapach węglowodorów, przypominający spirytus. Aguas Zarcas jest delikatnym meteorytem i pod wieloma względami podobnym do meteorytu Murchison z Australii.

Najnowszy okaz z Kostaryki to 18. zarejestrowany obserwowany spadek chondrytu CM2 na świecie, a zarazem drugi meteoryt w historii tego kraju. Pierwszym był Heredia (H5) z 1857 roku o łącznej wadze 1000 g.

3. Oued Sfayat (chondryt H5) – Tindouf, Algieria (16 maja 2019) – TKW: 8 kg

Okazy meteorytu Oued Sfayat tuż po znalezieniu – zdjęcie nadesłane przez Jarka Morysa.

26 września do katalogu MetBull wpisano świeży meteoryt odnaleziony w Algierii. Jak wynika z relacji świadków, spadł na Ziemię 16 maja o godz. 21:00. Przelot bolidu w kierunku zachodnim obserwowano między innymi z obozu Dakhla w Tindouf. Na pierwszy fragment o wadze 80 g natknął się kolejnego dnia jeden z pasterzy przebywających w obozowisku. Elipsa spadku znajdowała się 70 km na wschód od Dakhla.

Kilka dni później ponownie odwiedził okolicę z innymi pasterzami, by odnaleźć pozostałe fragmenty. Wyprawa ponownie zakończyła się sukcesem. Przez kilka miesięcy, aż do końca lipca, znaleziono łącznie 6 kg świeżych chondrytów H5. Większość z nich ważyła od 10 do 60 g, jednak były także większe okazy indywidualne rzędu kilkuset gramów.

Kamienie mają jasny, kredowy matriks z żyłkami szokowymi i obfite wtrącenia metaliczne przypominające sznurki, które często wystają ze skorupy obtopieniowej. Na niektórych kamieniach metaliczne inkluzje stopiły się i wyglądają tak, jakby ściekały ze skorupy – opisywał Gary Fujihara, który ma na sprzedaż wiele okazów z tego spadku.

3. Taqtaq-e Rasoul (chondryt H5) – Bakhtaran, Iran (10 sierpnia) – TKW: 2 kg

Meteoryt Taqtaq-e Rasoul miejscu spadku (fot. Hamed Pourkhorsandi).

Do spadku meteorytu w Iranie doszło 10 sierpnia o godz. 7:50 czasu lokalnego. Mieszkańcy prowincji Kermanshah we wschodnim Iranie (ok. 4 km od granicy z Iranem) słyszeli głośne grzmoty i dźwięk przypominający przeloty dronów, a mieszkanka wioski Rasoul w Taqtaq-e była świadkiem lądowania kamienia na jej rodzinnym podwórku. W powietrze wzbił się kurz. Kobieta zadzwoniła po swojego syna, który po 20 minutach od spadku podniósł kamień i wezwał policję. 

Zaminowany teren uniemożliwił szeroko zakrojone poszukiwania. Innych fragmentów nie odnaleziono także w bezpośrednim sąsiedztwie domu. Przyjęto więc, że był to spadek pojedynczego kamienia – chondrytu zwyczajnego H5 o wadze 2 kg.

Meteoryt został rozbity na kilka kawałków, a drobne okruchy o łącznej wadze ok. 45 g przebadał dr Hamed Pourkhorsandi z Université libre de Bruxelles. Masa główna o wadze ok. 1 kg pozostaje w rękach znalazców, policja ma pod opieką ok. 650 g nowego meteorytu, a ok. 260 g posiada w kolekcji Hojat Kamali. Pozostałe fragmenty o łącznej wadze kilkudziesięciu gramów trafiły do instytucji naukowych.

Spadki z poprzednich lat sklasyfikowane w 2019 roku

Powyższe podsumowanie warto rozszerzyć o dodatkową kategorię, czyli meteoryty które co prawda spadły wcześniej, ale finalnie zostały sklasyfikowane w ubiegłym roku. Są wśród nich dwa meteoryty, które można uznać za pewną niespodziankę, ponieważ do tej pory niewiele mówiło się o nich w środowisku kolekcjonerów i badaczy kosmicznej materii.

1. Shidian (chondryt CM2) – Yunnan, Chiny (27 listopada 2017) – TKW: 1809 g

Przed dwoma laty w Chinach miał miejsce niezwykle ciekawy spadek! 27 listopada o godz. 14:30 w ziemię uderzyły dwa kamienie, które okazały się rzadkimi chondrytami CM2 i zostały zatwierdzone jako 19. spadek tego typu na świecie po Aguas Zarcas z Kostaryki. Fragmenty o wadze 235 g i 1574 g znaleziono w wioskach Dapuzhai i Chenjiazhai, oddalonych od siebie o 1 km.

Z opisu w katalogu MetBull wynika, że meteoryty są częściowo pokryte skorupą obtopieniową i mają ciemne wnętrze z bardzo małymi chondrami i drobnymi, białymi plamkami – to charakterystyczne dla chondrytów węglistych CM2. Shidian sklasyfikowano w Instytucie Geochemii Chińskiej Akademii Nauk i wpisano do katalogu MetBull dopiero 23 grudnia 2019 roku. Jego zdjęcia nie zostały jeszcze nigdzie opublikowane.

2. Natun Balijan (chondryt L4) – Assam, Indie (5 czerwca 2017) – TKW: 3.01 kg

Fantastyczne regmaglipty na okazie meteorytu Natun Balijan (fot. GSI meteorite)

O tym meteorycie pisałem już na blogu w podsumowaniu spadków z 2017 roku, dlatego poprzestanę na krótkim przypomnieniu jego historii. Spadek pojedynczego okazu w wiosce Natun Baliyan położonej 21 km na wschód od miasta Sadiya miał miejsce 5 czerwca o godz. 4:30 czasu lokalnego.

Pierwsze artykuły naukowe indyjskich naukowców klasyfikowały go jako chondryt LL5, jednak po dokładniejszych analizach okazał się chondrytem L4. Według światków meteoryt wylądował z hukiem na polu ryżowym, gdzie utworzył dołek o głębokości metra – ostatecznie okazało się, że głębokość krateru nie przekraczała 45 cm i powstał on w podmokłym terenie w pobliżu rzeki Lohit.

Okaz ma ładny, zaokrąglony kształt i doskonale uformowane regmaglipty. Pokrywa go świeża skorupa obtopieniowa z delikatnymi spękaniami, a na odsłoniętych fragmentach można zaobserwować duże chondry. Masa główna pozostaje pod opieką lokalnego rządu.

3. Benenitra (chondryt L6) – Toliara, Madagaskar (27 lipca 2018) – TKW: 20 kg

Okaz całkowity meteorytu Benenitra o wadze 8,86 g z kolekcji Skarbów Kosmosu.

Na kilka godzin przed najdłuższym całkowitym zaćmieniem Księżyca w XXI wieku oraz w dniu, kiedy w USA spadł meteoryt Glendale, ponad 10 kg meteorytów kamiennych wylądowało w południowej części Madagaskaru. Ze względu na zbieg astronomicznych okoliczności, lokalna ludność uznała go za drobne fragmenty Srebrnego Globu.

Pierwszą dokumentację nowego spadku przeprowadził Tim Marais. Świadkowie opowiedzieli mu o jasnym bolidzie, głośnej eksplozji i deszczu kamieni, który ominął jednak zabudowania i nie wyrządził ludziom krzywdy. Marais zdobył kilka drobnych fragmentów od mieszkańców okolic wioski Benenitra. Naukowcy dostrzegli w nich chondry, a na podstawie badań płytek cienkich określili, że to chondryt zwyczajny L6.

Ważnych informacji dostarczył także dr Andry Ramanantsoa (Laboratory of Seismology and Infrasound, Institute and Observatory of Geophysics, University of Antananarivo), który przeanalizował dane ze stacji infradźwiękowej IS33 położonej w pobliżu Antananarywy – stolicy Madagaskaru. Wynikało z nich, że o godzinie 19:16 czasu lokalnego doszło do uwolnienia energii w górnych warstwach atmosfery z kierunku południowo-zachodniego. Minutę później miały miejsce bardzo słabe wstrząsy sejsmiczne w tym samym regionie. 

Meteoryt Benenitra, jak każdy chondryt L6, składa się głównie z oliwinu i piroksenu oraz niewielkiej ilości metalicznego żelaza. Łączna waga znalezisk na Madagaskarze wyniosła 20 kg i są to w dużej mierze kompletne okazy całkowite. Duża część meteorytów posiada małe odpryski skorupy obtopieniowej  (zwłaszcza na krawędziach) odsłaniające jasnoszare, wręcz białawe wnętrze.

4. Komaki (chondryt L6) – Chubu, Japonia (26 września 2018) – TKW: 650 g

Masa główna mete o rytu Komaki (fot. Natio nal Insti tute of Polar Rese arch, Japan, za zgodą).

6 września 2018 r. o godz. 22:30 czasu lokalnego, głośny huk obudził 71-letniego Naito Shingo. Mężczyzna pomyślał, że być może ktoś próbuje dostać się do jego domu, jednak zasnął ponownie. Następnego dnia jego żona znalazła 550-gramowy meteoryt leżący przed domem. Po krótkich oględzinach okazało się, że przebił on plastikowy dach, który mężczyzna wybudował nad swoim przydomowym miejscem parkingowym. 6 października znalazca przekazał okaz do Narodowego Muzeum Natury i Nauki w Ibaraki, gdzie meteoryt został przebadany pod kątem występowania kosmogenicznych promieni gamma. Stwierdzono tam występowanie nuklidów Na-22 i Al-26, charakterystycznych dla niedawno spadłego meteorytu.

Meteoryty na swoim podwórku odnalazła także inna kobieta z miasta Komaki, która dzień wcześniej słyszała głęboki, niski odgłos pochodzący z zewnątrz. Kosmiczne kamienie wylądowały przed domem, a także na dachu ogrodowej szopy. Podczas badań ustalono, że doskonale pasują one do 550-gramowego okazu znalezionego przez Shingo.

Łącznie znaleziono 3 większe (> 4 cm średnicy) i 15 mniejszych (< 2 cm średnicy) fragmentów. Masa główna ma wyraźne cechy meteorytu orientowanego – po jednej stronie jest obła i gładka, z radialnymi liniami spływu. Widać je także na krawędziach. Po drugiej stronie meteoryt ma natomiast spienioną skorupę obtopieniową.

5. Ksar El Goraane (chondryt H5) – Draâ Tafilalet, Maroko (28 października 2018) – TKW: 4 kg

Jeden z okazów Ksar El Goraane (fot. Association Marocaine des Experts et Amateurs des Météorites).

Kolejny marokański spadek został szeroko opisany w katalogu MetBull. 28 października 2018 roku ok godz. 22:30 wielu mieszkańców wschodniej i południowo-wschodniej części Maroka obserwowało przelot żółto-czerwonego bolidu. Ekspedycja prowadzona przez H. Chennaoui i M. Aoudjehane z Uniwersytetu Hassana II w Casablance pozwoliła zebrać relacje świadków i dotrzeć potwierdzić, że w okolicy Ksar El Goraane słyszano 5 wybuchów w atmosferze, następnie sekundowy gwizd i hałas przypominający ciężarówkę przewożącą kamienie.

29 października pierwszy fragment o wadze 185 g odnalazł Lahcen Oubalaid. Kamień leżał w pobliżu jego namiotu. Kolejnego dnia natrafiono na większą liczbę fragmentów. Na poszukiwania ochoczo ruszyli mieszkańcy i marokańscy poszukiwacze. Łącznie udało się zebrać 4 kg meteorytów – największy z nich waży 350 g i odnalazł go Abderrahim Rahoui.

Skorupa obtopieniowa pokrywająca kamienie jest miejscami nieco połyskująca. Meteoryty są dość kruche, a ich jasnoszare wnętrze składa się z wielu milimetrowych chondr.

6. Mhabes el Hamra (chondryt H4/5) – Tiris Zemmour, Mauretania (23 grudnia 2018) – TKW: 23.1 kg

Wszystkie okazy Mhabes el Hamra z kolekcji Aziza Habibi (fot. Aziz Habibi, za zgodą).

O meteorycie Mhabes el Hamra można powiedzieć, że to okaz-puzzle. 🙂 Jego historia zaczyna się 23 grudnia 2018 roku, kiedy trzej pasterze poszukujący pustynnych trufli w regionie Tiris Zemmour w północnej Mauretanii usłyszeli głośny huk dźwiękowy. Postanowili udać się w jego kierunku, a po 36 godzinach poszukiwań napotkali na swojej drodze pięć świeżych odłamków w meteorytu – połączone tworzą jeden, niemal kompletny kamień. Wszystkie fragmenty zostały zakupione przez znanego sprzedawcę meteorytów, Aziza Habibi, w którego kolekcji pozostają do dzisiaj. Później odnaleziono także szósty okaz – ostatni element układanki.


W kolejnej części znajdziecie:

  • syntezę wiedzy o meteorytach z Wietnamu, Niemiec i Indii,
  • krótki opis trzech prawdopodobnych spadków z Sahary.

Do poczytania już niebawem! 🙂

 

Pozostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie będzie widoczny. Zwróć uwagę na wymagane pola *