Aktualnostki Czytelnia

Spadek chondrytów węglistych w Kostaryce. Znaleziono wiele okazów!

Oto nowy meteoryt z Kostaryki! / fot. Allan Jara (za zgodą)

23 kwietnia mieszkańcy północnej części Kostaryki mieli okazję obserwować jasny bolid. Błysk pojawił się na niebie o godz. 21:07 czasu lokalnego. Jak się później okazało, zjawisko przyniosło spadek meteorytów – chondrytów węglistych CM2. Do tej pory zanotowano jedynie 16 spadków tego typu!

Zanim przejdziemy do samego meteorytu, spójrzmy bolid, który został zarejestrowany przez sieć kamer służących do monitorowania tamtejszych wulkanów.

Wkrótce po przelocie bolidu w jednym z domów położonych na terenie San Carlos rozległ się głośny huk. Mieszkająca tam kobieta postanowiła to sprawdzić i udała się do garażu, skąd dobiegał tajemniczy hałas. Wspólnie z rodziną odnalazła ponad kilogramowy meteoryt, który był jeszcze ciepły po spadku. Znajdował się pomiędzy białymi, plastikowymi krzesłami, które stały oparte o ścianę. Na ziemi leżała potrzaskana belka dachowa, w blaszanym poszyciu widać było niemały, kilkudziesięciocentymetrowy otwór, a krzesełka zostały częściowo połamane!

Okaz, który wybił dziurę w blaszanym dachu / fot. Allan Jara (za zgodą)

Przybyli na miejsce policjanci mieli zamiar odebrać rodzinie meteoryt, ale odstąpili od tego wobec sprzeciwu znalazców. Oni sami chcą zachować anonimowość, dlatego nie znamy ich imion, ani tym bardziej dokładnego położenia domu. Z kolei Wydział Geologii na University of Costa Rica liczy, że będzie mógł niebawem przebadać ten okaz. To szczególnie ważne ze względu na szybki rozpad kosmogenicznych izotopów, które stanowią niezwykle cenny obiekt analiz.

Kolejne fragmenty nowego meteorytu zostały odkryte w promieniu kilku kilometrów od uszkodzonego domu. Telewizja Noticial Repretel dotarła do mężczyzny, którego siostrzenice znalazły piękny, płaski okaz, pokryty w całości skorupą obtopieniową.

Urodę meteorytów ze spadku w Kostaryce jeszcze lepiej oddaje zdjęcie Allana Jara – dziennikarza, który jako jeden z pierwszych dotarł bezpośrednio do szczęśliwych znalazców:

Fragment, który rozbił się o beton – obok widać drobne ukruszone fragmenty / fot. Allan Jara (za zgodą)

Na ostatnim zdjęciu widzimy około kilogramowy okaz. Znajdują się na nim plastyczne regmaglipty (wgłębienia spowodowane podmuchami wiatru podczas przelotu przez atmosferę), a także skorupa obtopieniowa, która miejscami zabarwiła się na nietypowy, niebieskawy kolor (tzw. iryzacja)! Podobną kolorystykę skorupy zaobserwowano wcześniej na okazach meteorytu Murchison – chondrytu CM2, który spadł w Australii w 1969 roku. Jego łączna masa wyniosła 100 kg.

Gorączkowe poszukiwania w toku!

Łączna waga fragmentów zebranych po spadku w Kostaryce to ok. 20 kg. W rejonie San Carlos prowadzone są szeroko zakrojone poszukiwania. Dotarli tam nie tylko mieszkańcy okolicznych regionów, ale także znani kolekcjonerzy, którzy odkupują znalezione okazy w zaimprowizowanych, polowych biurach. Są wśród nich między innymi Michael Farmer i Greg Hupé, prezentujący na Facebooku kolejne, fascynujące meteoryty. Oceniają oni, że mniej więcej połowa znalezisk to świeże fragmenty bądź okazy całkowite. Pozostałe posiadają już wyraźne oznaki wietrzenia. Wszystko przez obfite opady deszczu, które rozpoczęły się zaledwie tydzień po spadku.

Obecnie pogoda jest zdecydowanie lepsza, więc w poszukiwania angażuje się coraz więcej osób. Sprzyjają temu spekulacje kostarykańskich mediów, które próbują ustalić cenę nowego meteorytu i obszernie piszą o „przybyciu zachodnich kolekcjonerów” do ich kraju. Co za tym idzie, ludzie widzą w meteorytach sposób na osiągnięcie bogactwa.

Nowy chondryt to dopiero drugi spadek meteorytu w historii Kostaryki. Do pierwszego z nich doszło w 1857 roku – był to meteoryt Heredia (H5) o łącznej wadze 1000 g.


Artykuł jest aktualizowany na bieżąco. Więcej informacji wkrótce.


Źródła:
1. Karmaka Meteorites
2. Allan Jara
3. Informacje własne

Pozostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie będzie widoczny. Zwróć uwagę na wymagane pola *